Szermierz barw
Kruchą barwą niezwrotnego nieba,
unikając pyłu,ognia,wody i piachu.
Tulącego barwy zmysłu uczucia każdego.
Niemożnością sił, wiatrem nierozumnego,
unoszącego pejzaż jutra nietrwogi.
Fantazyjną niemyślą,boleścią niewidocznych.
Uchronić budujących czas widocznych barw.
Istniejącą podziemną trwogą
Oranżerja smaku
Szczyptą szeptu smukłej woni.
Ciszą tętniących koni,
oplecione włosem uczuć.
Miarką rześkich wód,
unoszące zamiar miłosnej przygody.
Zmysłem przyjemnej odwagi,
gładzisz smak pocałunku.
Przechadzką ogrodową tulącą spragnioną
tkliwego dotyku.
Ufną zmysłową wenę,
namiętnym świtem kończy sen o Tobie.
Opera Twa
Księżyc sierpem,
słońce tęczą.
Wyobrażnia układa schody,
promień lustrzanej wody.
Stąpasz woni ubrana,
kapeluszem zdobisz pałac,
frakiem przypodobasz jasnej oprawie.
Cień wyłania piękno opery,
oczy zwróciły uwagę.
Elegancja zabłysła olśnieniem.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz