Tworzący Cię

wtorek, 29 października 2013

Dom wspomnień

Pamiętam  dom stary okryty ściułką,
  zimą ciepłem otulał.
Stare dzwi ciężko skrzypiały
 zimno nie uchodziło z nikąd.
Domek strzechą kryty dawał swą historię,
stał wśród drzew lipy,wierzby,topoli.
Ogródek duży rosnące kwiaty u płota,
dom biedny pełen radości obrzędy.
Dom pobożnej aleji zostaje w pamięci
stwarzał szczęśliwość  progu.
Do dzisiaj wspominam ten pejzaż wsi
który się wróżniał okryciem swym.


Kunszt

Odwagi miecza połysku lśnienie,
pień skały ściśnietej .
Mów, miecza torsem wybranym,
odgadnioną strofę słów.
Znakiem twardej zwietrzałej
bogini smukłych barw.
Świadomość podaje śpiew,
frywolny wschód.
Obnarzona sakwa kunsztu,
wyznanie bicia  tętniących.


niedziela, 27 października 2013

UWIEBIENIE

Lubiąc śmiech zabawany
czystą opadu slońca.
Zanika lubowanie zegara
zmęczenie pada spoczynku.
Obdarzanej chwilą czasu
lubiącej kwitesęcje smaku.
Lepsze wyuska wartości
czyniąc swobody ruchu.
Intuicja nadana uwielbieniem
zrozumienia gasnący pręt.

Świerszcz

Szumisz strony fantazji
budząc struną kwiatu
wiatr nadwornej chwili.
Ambrozja szumi falą
chcianej spokojnej lipy.
Spektaklem nadanej sceny
aktorem smukłej weny.
Nadajesz chęć wiśniwej mery
chytrzysz ślad poznaki.
Niewartym cierni tej
ozdobnym wianuszku smutku.
Pytasz kłębek prawd
dłoni przeznaczenia.
Wątpieniem wzburzam potęgi smak
niepoznaką nadchodzącej drogi.

czwartek, 24 października 2013

La verita

Dreptając uliczką wierzeń
opuszczoną bruku strzał
padając niczym chwast
Tworząc miarą prawd,
 lichym podejrzeniem
Uwierając krokiem lisim
obmytą twarz.
Uciekając przeszłością
rytmem prawd.
Czymże nadan ta myśl
niezrozumiała dzisiejszej
togi bzdur.
Pesate voi.

środa, 23 października 2013

Muszla

Muszla o pięknych kolorach,
wyryta siłą fal.
Jasność twa oczy nam świeci,
kiedy na plaży odbicie ma.
Muszla ręby tłoczone piachem,
wyrzucone przez fale,
każdy może cię podnieść,
złożyć w sejfie niczym diament.
Muszla odbiciem wody,
zmieniają kolory ocenie swobodę.
Piękność odrobinie muszli
zadowoli Ciebie.
Muszlo twe skrzydła
równo złocone dają odbicie.
Kamień przy tobie 
daje piękną wystawę.

wtorek, 22 października 2013

Róża

Chcesz zawiele wiedzieć,
miłość od Ciebie pachnie różą.
Drzewo świadkiem natury twej,
czy czujesz zapach liści mięty.
Drzewa konary rozrosły 
domek uwiły z liści miłości.
Kto chce przeszkodzić 
w sensie rozmowy
ja mieszkam tu ,a oni tam.

niedziela, 20 października 2013

Szmaragd  bzu

Pąkiem rozkołysanej mewy
wznoszonej miotaniem piór
Czując łodygą powiewu
szusując podniebny lot
odnoszę trzebiot chmur
stykam miscytyz strumienia
ukazując przystani brzeg
Ciepłem umykającej łodzi
niechęci bycia męczonej
czasem odważnika szalę 
przyjacielskiego podmuchu
Nie prawdą prawd
licem odbicia dymu
potęgą wieści wczesnej.
Mar par kosmykiem obu stron.

Wróć 

Czekam na Ciebie
gdzie jesteś miły mój
co robisz duchem 
męczysz siebie i mnie.

Tą miłość dało przeznaczenie
szlachetną doskonałą
która dała cierpienia
skryta w blasku księżyca.

Ja Ciebie chcę odnaleść
moje serce woła Cię
nie potrafię sobie radzić
miłości tej.

Wróć pomóż mi żyć
miłości zgubnej szlachetnej
moje serce płacze z tęsknoty
gdzie miły skryłeś się.

czwartek, 17 października 2013

Pierwsza miłość

Byłeś moją pierwszą miłością,
szczerą czułą prawdziwą.
Zawsze czule szeptałeś
o uczuciu swym.

Gdzie jesteś teraz
twoja mądrość przykładem
twoje serce zmieniało rytm
na widok mój.

Twoje usta śpiewały piosenki
o miłości tej.
Ty mnie chciałeś wywyszyć,
wśród złego otoczenia
które nie lubiło mojego pochodzenia.

Ty nie zwracałeś uwagi
z jakiej rodziny pochodzę
Chciałeś zrobić wszystko
aby godność mi podnosić.

Nigdy nie miałam do ciebie pretensji
Nie pasowałam do twojej posesji.
Nigdy nie zapomnę mądrości
twojch ust,twój uśmiech który 
koił rany me.

poniedziałek, 14 października 2013

Muza

Ubustwiać  słyszalną dróżkę,
nucącą wschód przejżysty.
Udekorowaną melodią nieznaną,
pachnąc tesknotą twych dni.
Tropiącą zmierzch dziwów,
sfauszowanej nuty oblicza.
Krocząc nastawiam słyszalność,
pięknych i przeciwnych nut.
Optulam potęgą właściwych
pokrytą sensem nieuczciwych.



Uwodzicielka

Myśl moja niech przypomni chwile
które wiecznie będą żyć.
Serce będzie tęsknić i czekać,
pragnienia będą duszą i ciałem.
Na pamiątkę wspomnień
namiętnych i czułych dla 
mojej miłości.

Lubierzny  śmiech

Pośród wszystkich kobiet wybrałeś Ją,
zwykłością nadałeś sens.
Lubierznością pozbawioną prawd,
okłamujesz uwagi trud.
Sesowność ukuta ostrzem kłamstw,
smutna twarz.
Żebrzącym tonem postawa zła,
ludzkości dobitych praw.
Okłamując strony drwin,
skazujesz na realizm twojch dni.
Godność nie jest twoją stroną,
ostrzeganiem długich lat.
Zmeczenie narasta ,
fakty prawdą narastającą .
Wszyscy tylko nie Ja.

MYŚLI  MOJE  

Lokuję myśli moje
w osłonie drewnianej.
Wiersze i prozy śmiesznie rozdaję,
komu trzeba wiedzy,
schowanej w przedziałach
niech zgłosi się do mnie.
Kto zechce mnie wysłuchać
niech zasiada na ławie
czeka w skupieniu
co mu przekażę.
Czy myśli moje będą odpowiadać,
widomością skrywaną.
Nigdy nie osądzaj nikogo.
Nie wiadomo jak jutro wam się potoczy.


czwartek, 10 października 2013

Uwolnić motyla

Uwolnić motyla z obroży zamkniętej
motyl leżący,niechodzący
 zamknięty w ciele dla ludzi i życia.
Uwolnić motyla mogą tylko ludzie.


Pięknym dresie twojch dni,
wierzę  wytrwale w Ciebie,
aby motyl  zaczął swobodnie żyć.
Tego Ci życzę mój miły motylu
aby twe skrzydła zaczeły latać,
a serce cieszyło się z najmniejszej
sprawy.

Smutna starość

Chcę zobaczyć lepszy świat,
co w niczym nie kłamie.
Radość ludzi na twarzach
podziela odważne zadanie.

Nie każdy ma siłę biec za życiem,
słabość zostaje niezauważona,
nie każdy może sprostać zadaniu.
co ziemia obfita zostawia.

Cóż starość ma z pracy,
na jesień życia w śmietnikach
pozostał raj życia.
Ktoś sobie przypomni że żyłeś.

Ból może zabić człowieka
który ma żal życia,
pozostawiony na łaskę,
nie wielę możę dać.

Gdzie się podziała wrażliwość
która znikneła wśród ludzi.
Stają się obojętni na dramat
chorych starszych ludzi.

wtorek, 8 października 2013

Monte Casino

Wzgórze skaliste,
okryte mogiłą.
Maluje obraz zła,
nadaje pieśni ból.
W cichości zapomniano,
czerwień szumu wiatru.
Symbol śmierci wspomnienia,
walka straconych dni.
W pamięci mrocznej zadumy,
maki czerwone lśnią kolorem,
walecznej polskiej dumie.
Śmierć pamięcią zostaje,
nadając lęku strach.
Rozpacz nigdy nie przeminie,
trudnych bojowych dni.

Piasek

Pustynnym piaskiem ocieplę  zmierzch,
Deszczem pustynnm ochłodzę Cię
Mowie twej nadam dzwięk,
słyszysz mnie w głebinie tej.
Powiedz,że jesteś blisko mnie,
czekam w cichej dolinie.
Aby poczuć się dobrze w tej małej 
krajnie.

niedziela, 6 października 2013

Miłość

Szarfą dotyku ciał,
miłosnym powiewem ust,
mówisz imię me.
Obięjci tuląc szum serc,
kochaniem narastającym,
ogarnieci bliskością,
szukając siebie.
Próbując dotyku twego,
kosztuję smak szampana,
miłosnym blaskiem świec.
Przytulam Cię owocem,
przyszłego życia.
Spoglądam ci w twarz,
widzę uśmiech ,
to dla mnie posyłasz miłosny wzrok.

czwartek, 3 października 2013

AUTOR

Sztuka nadchnieniem twórcy ,
wątpliwość rozpryśnie tom
nadając nowy krztałt.
Otwierając nowy bieg,
tworzony wartością myśli,
wskazówek  zawiłość.
Szukasz ziemskich prawd,
pokory Ci brak.
Siłość was ogarneła,wiedząc zrozumienia .
Konsekwetność zaletą jest,
lecz czas goni świat.



wtorek, 1 października 2013

GALERIA

Swobodą krztałtnych ram,
pięknem niesionych rąk.
Paletą zmięnych dni,
podróżą nabytych chwil.
Rozciąga wnętrze zapachu,
ważności dobroci twej.
Kluczowej wiary nadanej,
ziarnem szczerych łez.
Otwierając rozdział barw,
wrażliwej myśli twej.
Budzę Twój sens.

Kryształowa skala

Szczebiot karcianych tac,
stojakiem futer krytych spazm.
Nikłych  szans,
szklaną drobinką  szlifów,
zmiecionych szuflą słów.
Nadaną sumką kart,
szelest  smakiem wpływów,
błyszczących lat.
Ściężką szukanych nieprawd,
dając znak odwrotu,
Zrobisz dobry krok.