Tworzący Cię

poniedziałek, 30 grudnia 2013

CHWILA  ŻYCIA

Chwile życia do których wracam
wspomnienia pięknych dni.
Ta słabość ciągle powraca
punktując w marzeniach.
Nigdy tych chwil nie zapomnę
pokolenie mego bycia.
Nadały szelest dnia
ujmując ciepłem szampana
płomykiem pucharu.
Chonorując przemiany nić

czwartek, 26 grudnia 2013

WIERSZ DLA PRZYJACIELA

Daj jej to serce jedyne
skrywane przez długie lata.
Ciszy spokoju leczy rany
 losem zadane.
Serce jedyne zostało zranione
miłość przebiła ściany lodu
lecz tylko na chwilę.
Przypadkiem nic nie dzieje się
dwa razy, dosięgłeś szczytu 
trudno zrozumiałego.
Przyjacielu wiara czyni cuda
życzę zdrowia siły,abyś przenosił
góry ,doliny i nigdy nie zapomniał
o sobie ,że jeszcze na Tej ziemi żyjesz.

sobota, 21 grudnia 2013

PANIE NASZ

Bóg czekał przez wiele lat 
aby następce ukazać nam.
Serce matczyne z bólu płakało
żeby na świat króla wydało.
Cieszmy się wszyscy z narodzin Pana
bo to dla świata nadzieja cała.

czwartek, 12 grudnia 2013

ZBROJA

Zbroją ducha jest natchnienie
które w kartach szybko czyta.
Ostrzega moje myślenie
że się zbliża niemoc.
Zbroją ducha jest pałac królewski
co ukrywa mają pamięć i odwagę.
Wstążki gór mocne dają znamię
niszczą spokój i życie całe.
Zbroją ducha jest silny charakter
który walczy wzrokiem z giętką osobą.
Wciąż ma wyzwanie w sobie
aby ręka dosięgła Mnie.
Zbroją ducha jest Pan
który każdego dnia czuwa
daje siłę do walki w obronie świętego życia.

poniedziałek, 9 grudnia 2013

SMUTKU

Miotasz emocją smutną
falą odbijam wstecz.
Odkrywam walor Twój
przygniatasz niezrecznąść
wstyd Ci?
Uwalniam smykałkę leć
odnawiam urok swój.
Kruchą weną  barw
nadając drganiem rytm.
Uczuciem sytości Twej
budzę Cię.

niedziela, 8 grudnia 2013

Od autorki

Życie nadaje sens gdy mamy komu żyć.
Zamknąć się na podaszu a zycia blask?
Dzieci mają swoje drogi a Ja?
Rozumowanie prostoty a uśmiechu biel?
Życie daje dwie połówki a jak druga nie rozumie życia?
Jak przeżyć zycia smak pytam jak?
Spoklądam wstecz płacz krzyk wichura życie przykryła. Teraz się szczycę że umię Żyć.
Nie krzywdząc po drodze Cię.

środa, 4 grudnia 2013

ALCHEMIA

Czymże jest złota blask
przy twym odbiciu.
Jasnością szmaragdu bzu
waleczną przeszłości chwil.
Błądząc widzieć grzech
lnem bzu wybaczenia.
Pokorną drogą życia
niekoniecznie Złotą.

wtorek, 3 grudnia 2013

Charakterystyka największego uczucia świata.cz2 

Określanie mianem uczucia poszukiwanego
unosząca woń zabawy,przygody,niezapomnianych chwil,ale życie to codzienność sprzątanie,gotowanie,praca,dzieci i jaka miłość?  Tej woni szukamy wystarczy zdrowy rozsądek by zrozumieć że od nas woń zależy na siłę partnera w dzisiejszym świecie na romantyzm nie nawrócimy więc zostają marzenia,  filmy romantyczne, dobra książka i frywolne żarty które uwielbiam.Tyle.

poniedziałek, 2 grudnia 2013

Wiersz dedykuje osobie która u kresu życia zasługuję by o niej pamiętać.

Choroba przykuła do uszka.
Powoli godzisz roztania czas.
Układasz w głowie żywot cały
czy to już koniec cierpienia rany?
Układasz testament dla różnych istot.
Obrzucasz wzrokiem lud zebrany.
Nic Ci nie szkoda zostawić
tylko tego kota kto nakarmi 
kiedy zamknę oczy?
Kto go pokocha w sposób wybrany
aby zapomniał o bólu rozstania.
Swojej pani patrzysz ze smutkiem 
na czas rozstania.
Trudno uwierzyć w te wszystkie dni
że tak szybko przęmkneły.
Oczy smutne wystraszone 
gdzie odejść w nieznane.
Myślisz jak serce otworzy strach
kto twoją rękę przytuli czule.

sobota, 30 listopada 2013

ZIEMIA

Ziemia nasza piękna kula
nosi w sobie tajemnice
które można dotykać
obserwując nasze życie.

Ziemio twoja wolność daje miłość
marzenia są ochłodą
twoja moc daje siłę
która tworzy nam naturę.

Ziemia piękna jak diament
twe odbicia cieszą nas
powietrze które karmi
całość życia wśród pól.

Ziemio planeto życia
cieszysz nasze pragnienia
szum wiatru ułatwia
do dalszego istnienia.

Ziemio ty dajesz piękno 
dajesz wiele do przeżycia
wśród pięknej zieleni globu
ty świeżością ODDYCHASZ.

Blogerem zajmuje się i redaguje wiersze Agnieszka Kolińska  pisząca również uzupełnienia swojej treści za zgodą pisemną autorki blogera Marty Kolińskiej.Za wynagrodzeniem i dwustronnej zgodzie.Pytania i wątpliwości tel.888707081

Z poważaniem Agnieszka Kolińska

piątek, 29 listopada 2013

Charakterystyka największego uczucia świata cz.1

Spotykając sympatie na życiowej drodze
szukamy uczucia miłości otulonego powiewem intymności.Zadajemy sobie pytanie skąd mamy
wiedzieć że to ten jedyny?Nie mając odnośnika błądzimy tego nikt nie uczy.Poczuć ukłucie serca ale trudno jest rozróżnić pociąg fizyczny i zaiponowanie np talentem,inteligecją,bogactwem,umiejętnościami, poczuciem chumoru  itd,a do małżeństwa daleko fascynacja zanika i co w tedy szukamy dalej.
Miłość dziś jest do momentu gdy nie znudzi się życie intymne i w tedy zanika miłość.
Sytuacje życiowe, problemy, niespełnienie oczekiwań.Miłości na pokaz zgorzkniałych par jest mnóstwo a w życiu nie o to chodzi.

środa, 27 listopada 2013

LEKKOŚĆ  PIÓRA

Gdy dusza samotna
szuka przestrzeni.
Lekkość pióra toruje drogę
piszę wszystko co myślą przywołam.
Mam różne wizje myślenia
które dają podstawę do śledzenia.
Ocnknęłam się i poczułam 
potrzebę tworzenia.
Trudem czasu życia mego
korzystam przyjemnością
opisując kwestię mego życia.
Panie dziękuję Ci że otwarłeś
duszy splot w którym mieści 
się magazyn moich pięknych stron.
Jestem szczęśliwa kiedy echo daje znak
że jestem gotowa do pisania dalszych 
spraw.
WIOSENNE  MARZENIA
Wiosno przenieś mnie w świat
który ma dużo barw.
Budzę życia naturę
uprząść zalążek życia.
Nie zatrać przyjazni wiosny
smakiem jaki trudno rozróżnić.
Dając szanse wielkiej miłości
zapachem musisz wydobyć.
Powiewem westchnienia.

wtorek, 26 listopada 2013

POCZNĘ

Cóż pocznę fatygą szmeru
nastawioną ścisłością zegaru.
Uszanować spokój 
udanej myśli śladu.
Pomóż wstać świtem
pędzącej krze wstrzymać zew.
Obdartej z kłamstw 
pokorą ratując Ją.
Uświadomić kłamstwa lód
błyszczącą pruderyjną zmęczoną.
Zmysły czucia miłości
szukając drogi.
Rachunkiem sumienia okarz twarz
prawdą unosząc ląd.

środa, 20 listopada 2013

TŁO  MIŁOŚCI

Zpowitym tłem miłości opadającej 
otwartego wiatru śpiewem twym 
kołyszesz liście miłości.
Swobodnym ruchem warg tonie
w ciszy miłości,myśl twa.
Czułość myśli głębokiej pokory
przeniesie obłokiem zmysłu.
Umocni skrzydła głębokich chwil
rozwinie usta zamknięte.
Zakręci wiatrem pragnienia
miłości aksamitem zdarzenia.
Olśniewa korytarze życia
czyste uczucia.

poniedziałek, 18 listopada 2013

OBRAZ  BEZ  TŁA

Widzę oczami duszy obraz bez tła
szuka swojego miejsca wśród obcych barw.
Wnętrze prześwietla toruje marzenia
wyrzuca wspomnienia z barwnego myslenia.
Barwy duszy nadają koloru
trudno cienie odczytać,jaki kierunek wybiorą.
Rzeżbionych obłoków brzemię
czeka wizją myślenia kierując ręką.
Spojrzenie posiada splot
nadzieja odnajdzie życia szlak
mogąc kierować talętem który już mam.

BALSAM  ŚWIEŻOŚCI

Impuls który został zabrany
schowany w przepaść ranionych chwil.
Trudnon jest odzyskać stracony czas
który nie powróci już.
Może być lepszy,nie koniecznie gorszy
trudność męczy odzyskać wiarę
prawdą gdzieś błądzi.
Ktoś zgubił jej sens,kto zawinił niewybaczalnie.
Jak można żyć kiedy ciężar sumienia się tli?
Kto odpowie za naciski?
Moja dusza zraniona czeka 
na siły wyżyn,na odnowę.
Bóg zdoła poprowadzić
zranione odczucia wybiorą drogę.
A sens okaże się zbawięnny.
Balsam świeżości odnowi  powietrze
moje przeniesie oddechem
w dalsze spokojne miejsce,
z marzeń pokornych uczyni cud.

PAPROĆ

Paproć pięknie ściele runa
słońce blasku strugą góry dzrzew.
Kolorują światła czar
wiatr wspomaga zew.
Ptaki śpiewu natury
oznajmiają drogi kres.
Wnętrze kieruje drogą
daje urok oddechu.
Niebo dając sygnały
poruszenia trwogi.

ECHO

Lesie rzeżbisz dróżki skryte
trzymasz ściułki mech.
Lesie mówisz echem
polana milczą szumem.
Piękne myśli kryjesz
kłębkiem ludzkiej natury.
Drzewa nas wzmacniają
dając wolność ducha.
Próbując stworzyć słabym
piękny gaj.

piątek, 15 listopada 2013

OBUDZENI

Patrzysz widzisz nie rozumiesz
pobudką słonecznej tęczy.
Znajdujemy ułamki chwil
otartych życiowemi porażkami.
Niełatwością przygnębienia skazy
widocznej ciągnącej zgagi.
Naruszeniem dobra Ja
przytaczanych prawd.
Niczego przeszłością niezmieni
wybaczeniem wyszej instancji
Szła.

poniedziałek, 11 listopada 2013

ŚWITOPOGLĄDEM

Ważnością kulturową barw
umiejętnością zrozumienia uśmiechu.
Nadającą charakteru wysokim
możliwością wybitnym szerokości.
Poglądem sprawiedliwych
umacnianiem więzi błękitu.
Namiastką wiarygodności
ulepszeniu prawdomówności.
Dostojnie spoglądając
wysokości świadków.
Tworzeniem wartości prawdziwych
kłamstwą mówię Dość.

niedziela, 10 listopada 2013

DESZCZ

Stworzysz myślą złoty deszcz
co obudzi w tobie zew.
Poukładasz szczeble te
co pokręcił złoty deszcz.
Jak mam dlugo jeszcze czekać
kiedy klucz otworzy drzwi.
Tej histori ułożonej z drzew
i zaprosi  do przystani z ą i ę.

piątek, 8 listopada 2013

Ezoretyczna

Dotknięci kregiem rąk
nadając literą wzrok.
Smugą pełzającej litosnej
tkliwości szukającej drogi.
Twojm tknięciem uniesiesz
dając krok przodem snującym.
Barwą tętniących czekających
ujrzenia odbicia spragnionych.
Obudż człowieka w człowieku
szansą zrozumienia życia.

wtorek, 5 listopada 2013

PERŁOWA  KRA

Niezwykły przyjemny plusz
wodorostem chroni Ją.
Zdobiąc przypływ fal
wynurza blask.
Stąpa wyniosłej pokorze
snując welonem dnia.
Pozytywki obrotem 
kołując biegu kres.
Świadomości ukrytej
odkrywając  gniew.
Wielkością szumią koron drzew
unosząc wiatrem Zew.


poniedziałek, 4 listopada 2013

Wprowadzenie nadaje charakter autorki,
nietuzinkowość ,krztałtna charyzma wnętrza tak niezbędna by tworzyć.
Tomik wydany ma wartość autorki niepowszechną niekoniecznie do końca zrozumiałą,odbieranie otaczającej natury i życia.
Tropiąc w myślach przeszłość
zastanawiam siebie samą
czy czas się spóżnił
czy ja zaspałam.
Rozbudzić chwilą piękno.
Życie umyka szlakiem wytyczonym
nie zawsze godnym nas
czy jestem godna życia ja?
Przeszłością przyszłści nie zbuduję
ale nadzieją pióra przywracam chęć bycia.
Zrozumiałam tak wiele i jeszcze muszę
wiele zrozumieć.

Zarys autora uświadamia przejżystość
intecji pisarskich i chęć świadomości rozumowania.  Marta  Kolińska

Mówie

Powiedz prawdę sobie
dzikość ukryła grzech,
wpisała twoje odbicie,
serce zostawia głęboki ślad.
Pozwól dotknąć kłosem przenicy
ziarno sypie ukrytą treść.
Czekasz na owoc ziemi czarnej
zapisze treścią przeszkody.

Szelest Snu

Przemykam stroną snu
smykałka mówi śpij.
Usypiam trudem niesionych chwil
patrzysz szumem słów
zachwycam Cię
radość bije.
Ocieram się szalem ciągnącego
przyjemnego westchnienia.
Budzę się,nie widzę Cię.
Walczę o sen,
jest patrze szansą.
Wznawiasz szelest czułych drgań
cudownych początkowych lat.
Zamieniam czucie dzisiejsze
na wczorajsze.
Wczorajsze na jutrzejsze.

Oranżerja smaku

Szczyptą szeptu smukłej woni,
ciszą tętniących koni.
Oplecione włosem uczuć,
miarką rzeżkich wód ,
unoszące zamiar miłosnej przygody.
Zmysłem przyjemnej odwagi,
gładzisz smak pocałunku.
Przechadzką ogrodową tulącą
spragnioną tkliwego dotyku.
Ufną zmysłową wenę
namiętnym świtem
kończy sen o Tobie.

niedziela, 3 listopada 2013

Ja

Jak mam Ci powiedzieć,
spokojnie odejdz.
Czy warto jest wylewać
zimny pot.
Prawda która Cie gryzie,
więzy miłosne ogarnięte
przeszłością.
Ciesz się terazniejszą miłością,
odbierz lekcję życia.
Jak się ma przy sobie wszystko
to już więcej nic nie szukasz.

sobota, 2 listopada 2013

Niewidzialny  strumień

Zawiścią oszustwa trwogi,
widzisz skalę przepełnioną.
Miłosierdziem swym spoglądając głąb
szalę sterty myśli.
Okrytych wacham się światłem światła,
tulę świt nieskończoną niedoskonałością.
Palcem zgiełku drwin, widzę
czasem wagi szalowej.
Niewidzialny strumień wody wyrzeżbi staw,
tajemniczy szlak okryje koryto.
Przeniesie zdarzenia na cichy ląd,
zabierzesz swoje wspomnienia skryte,
ułożysz formy wydarzeń.
Przeniesiesz myślami ciężar ,
męke co niszczy czas.

wtorek, 29 października 2013

Dom wspomnień

Pamiętam  dom stary okryty ściułką,
  zimą ciepłem otulał.
Stare dzwi ciężko skrzypiały
 zimno nie uchodziło z nikąd.
Domek strzechą kryty dawał swą historię,
stał wśród drzew lipy,wierzby,topoli.
Ogródek duży rosnące kwiaty u płota,
dom biedny pełen radości obrzędy.
Dom pobożnej aleji zostaje w pamięci
stwarzał szczęśliwość  progu.
Do dzisiaj wspominam ten pejzaż wsi
który się wróżniał okryciem swym.


Kunszt

Odwagi miecza połysku lśnienie,
pień skały ściśnietej .
Mów, miecza torsem wybranym,
odgadnioną strofę słów.
Znakiem twardej zwietrzałej
bogini smukłych barw.
Świadomość podaje śpiew,
frywolny wschód.
Obnarzona sakwa kunsztu,
wyznanie bicia  tętniących.


niedziela, 27 października 2013

UWIEBIENIE

Lubiąc śmiech zabawany
czystą opadu slońca.
Zanika lubowanie zegara
zmęczenie pada spoczynku.
Obdarzanej chwilą czasu
lubiącej kwitesęcje smaku.
Lepsze wyuska wartości
czyniąc swobody ruchu.
Intuicja nadana uwielbieniem
zrozumienia gasnący pręt.

Świerszcz

Szumisz strony fantazji
budząc struną kwiatu
wiatr nadwornej chwili.
Ambrozja szumi falą
chcianej spokojnej lipy.
Spektaklem nadanej sceny
aktorem smukłej weny.
Nadajesz chęć wiśniwej mery
chytrzysz ślad poznaki.
Niewartym cierni tej
ozdobnym wianuszku smutku.
Pytasz kłębek prawd
dłoni przeznaczenia.
Wątpieniem wzburzam potęgi smak
niepoznaką nadchodzącej drogi.

czwartek, 24 października 2013

La verita

Dreptając uliczką wierzeń
opuszczoną bruku strzał
padając niczym chwast
Tworząc miarą prawd,
 lichym podejrzeniem
Uwierając krokiem lisim
obmytą twarz.
Uciekając przeszłością
rytmem prawd.
Czymże nadan ta myśl
niezrozumiała dzisiejszej
togi bzdur.
Pesate voi.

środa, 23 października 2013

Muszla

Muszla o pięknych kolorach,
wyryta siłą fal.
Jasność twa oczy nam świeci,
kiedy na plaży odbicie ma.
Muszla ręby tłoczone piachem,
wyrzucone przez fale,
każdy może cię podnieść,
złożyć w sejfie niczym diament.
Muszla odbiciem wody,
zmieniają kolory ocenie swobodę.
Piękność odrobinie muszli
zadowoli Ciebie.
Muszlo twe skrzydła
równo złocone dają odbicie.
Kamień przy tobie 
daje piękną wystawę.

wtorek, 22 października 2013

Róża

Chcesz zawiele wiedzieć,
miłość od Ciebie pachnie różą.
Drzewo świadkiem natury twej,
czy czujesz zapach liści mięty.
Drzewa konary rozrosły 
domek uwiły z liści miłości.
Kto chce przeszkodzić 
w sensie rozmowy
ja mieszkam tu ,a oni tam.

niedziela, 20 października 2013

Szmaragd  bzu

Pąkiem rozkołysanej mewy
wznoszonej miotaniem piór
Czując łodygą powiewu
szusując podniebny lot
odnoszę trzebiot chmur
stykam miscytyz strumienia
ukazując przystani brzeg
Ciepłem umykającej łodzi
niechęci bycia męczonej
czasem odważnika szalę 
przyjacielskiego podmuchu
Nie prawdą prawd
licem odbicia dymu
potęgą wieści wczesnej.
Mar par kosmykiem obu stron.

Wróć 

Czekam na Ciebie
gdzie jesteś miły mój
co robisz duchem 
męczysz siebie i mnie.

Tą miłość dało przeznaczenie
szlachetną doskonałą
która dała cierpienia
skryta w blasku księżyca.

Ja Ciebie chcę odnaleść
moje serce woła Cię
nie potrafię sobie radzić
miłości tej.

Wróć pomóż mi żyć
miłości zgubnej szlachetnej
moje serce płacze z tęsknoty
gdzie miły skryłeś się.

czwartek, 17 października 2013

Pierwsza miłość

Byłeś moją pierwszą miłością,
szczerą czułą prawdziwą.
Zawsze czule szeptałeś
o uczuciu swym.

Gdzie jesteś teraz
twoja mądrość przykładem
twoje serce zmieniało rytm
na widok mój.

Twoje usta śpiewały piosenki
o miłości tej.
Ty mnie chciałeś wywyszyć,
wśród złego otoczenia
które nie lubiło mojego pochodzenia.

Ty nie zwracałeś uwagi
z jakiej rodziny pochodzę
Chciałeś zrobić wszystko
aby godność mi podnosić.

Nigdy nie miałam do ciebie pretensji
Nie pasowałam do twojej posesji.
Nigdy nie zapomnę mądrości
twojch ust,twój uśmiech który 
koił rany me.

poniedziałek, 14 października 2013

Muza

Ubustwiać  słyszalną dróżkę,
nucącą wschód przejżysty.
Udekorowaną melodią nieznaną,
pachnąc tesknotą twych dni.
Tropiącą zmierzch dziwów,
sfauszowanej nuty oblicza.
Krocząc nastawiam słyszalność,
pięknych i przeciwnych nut.
Optulam potęgą właściwych
pokrytą sensem nieuczciwych.



Uwodzicielka

Myśl moja niech przypomni chwile
które wiecznie będą żyć.
Serce będzie tęsknić i czekać,
pragnienia będą duszą i ciałem.
Na pamiątkę wspomnień
namiętnych i czułych dla 
mojej miłości.

Lubierzny  śmiech

Pośród wszystkich kobiet wybrałeś Ją,
zwykłością nadałeś sens.
Lubierznością pozbawioną prawd,
okłamujesz uwagi trud.
Sesowność ukuta ostrzem kłamstw,
smutna twarz.
Żebrzącym tonem postawa zła,
ludzkości dobitych praw.
Okłamując strony drwin,
skazujesz na realizm twojch dni.
Godność nie jest twoją stroną,
ostrzeganiem długich lat.
Zmeczenie narasta ,
fakty prawdą narastającą .
Wszyscy tylko nie Ja.

MYŚLI  MOJE  

Lokuję myśli moje
w osłonie drewnianej.
Wiersze i prozy śmiesznie rozdaję,
komu trzeba wiedzy,
schowanej w przedziałach
niech zgłosi się do mnie.
Kto zechce mnie wysłuchać
niech zasiada na ławie
czeka w skupieniu
co mu przekażę.
Czy myśli moje będą odpowiadać,
widomością skrywaną.
Nigdy nie osądzaj nikogo.
Nie wiadomo jak jutro wam się potoczy.


czwartek, 10 października 2013

Uwolnić motyla

Uwolnić motyla z obroży zamkniętej
motyl leżący,niechodzący
 zamknięty w ciele dla ludzi i życia.
Uwolnić motyla mogą tylko ludzie.


Pięknym dresie twojch dni,
wierzę  wytrwale w Ciebie,
aby motyl  zaczął swobodnie żyć.
Tego Ci życzę mój miły motylu
aby twe skrzydła zaczeły latać,
a serce cieszyło się z najmniejszej
sprawy.

Smutna starość

Chcę zobaczyć lepszy świat,
co w niczym nie kłamie.
Radość ludzi na twarzach
podziela odważne zadanie.

Nie każdy ma siłę biec za życiem,
słabość zostaje niezauważona,
nie każdy może sprostać zadaniu.
co ziemia obfita zostawia.

Cóż starość ma z pracy,
na jesień życia w śmietnikach
pozostał raj życia.
Ktoś sobie przypomni że żyłeś.

Ból może zabić człowieka
który ma żal życia,
pozostawiony na łaskę,
nie wielę możę dać.

Gdzie się podziała wrażliwość
która znikneła wśród ludzi.
Stają się obojętni na dramat
chorych starszych ludzi.

wtorek, 8 października 2013

Monte Casino

Wzgórze skaliste,
okryte mogiłą.
Maluje obraz zła,
nadaje pieśni ból.
W cichości zapomniano,
czerwień szumu wiatru.
Symbol śmierci wspomnienia,
walka straconych dni.
W pamięci mrocznej zadumy,
maki czerwone lśnią kolorem,
walecznej polskiej dumie.
Śmierć pamięcią zostaje,
nadając lęku strach.
Rozpacz nigdy nie przeminie,
trudnych bojowych dni.

Piasek

Pustynnym piaskiem ocieplę  zmierzch,
Deszczem pustynnm ochłodzę Cię
Mowie twej nadam dzwięk,
słyszysz mnie w głebinie tej.
Powiedz,że jesteś blisko mnie,
czekam w cichej dolinie.
Aby poczuć się dobrze w tej małej 
krajnie.

niedziela, 6 października 2013

Miłość

Szarfą dotyku ciał,
miłosnym powiewem ust,
mówisz imię me.
Obięjci tuląc szum serc,
kochaniem narastającym,
ogarnieci bliskością,
szukając siebie.
Próbując dotyku twego,
kosztuję smak szampana,
miłosnym blaskiem świec.
Przytulam Cię owocem,
przyszłego życia.
Spoglądam ci w twarz,
widzę uśmiech ,
to dla mnie posyłasz miłosny wzrok.

czwartek, 3 października 2013

AUTOR

Sztuka nadchnieniem twórcy ,
wątpliwość rozpryśnie tom
nadając nowy krztałt.
Otwierając nowy bieg,
tworzony wartością myśli,
wskazówek  zawiłość.
Szukasz ziemskich prawd,
pokory Ci brak.
Siłość was ogarneła,wiedząc zrozumienia .
Konsekwetność zaletą jest,
lecz czas goni świat.



wtorek, 1 października 2013

GALERIA

Swobodą krztałtnych ram,
pięknem niesionych rąk.
Paletą zmięnych dni,
podróżą nabytych chwil.
Rozciąga wnętrze zapachu,
ważności dobroci twej.
Kluczowej wiary nadanej,
ziarnem szczerych łez.
Otwierając rozdział barw,
wrażliwej myśli twej.
Budzę Twój sens.

Kryształowa skala

Szczebiot karcianych tac,
stojakiem futer krytych spazm.
Nikłych  szans,
szklaną drobinką  szlifów,
zmiecionych szuflą słów.
Nadaną sumką kart,
szelest  smakiem wpływów,
błyszczących lat.
Ściężką szukanych nieprawd,
dając znak odwrotu,
Zrobisz dobry krok.







czwartek, 26 września 2013

JESIEŃ
Wiatr kołysze drzewami,
słońce skryte za drzewami,
dzień powstał ponuro szary.
To zwyczaj jesieni,
zabierający słońca blask.
Daje nam owoc szary nudny świat,.

Jesień ma swoje praktyki,
dając różną pogodę.
Na polach już nic nie rośnie,
zagory wysprzątane zapasy w komorze.
Ustawione czosnek, cebula w warkocze splecione,
fasola ,groch ze strąków wymucona.

Teraz rolnik w zapiętej odsłonie,
może spokojnie czekać na 
szybką wiosnę.
Opadające liście szykują,
czekanie na zimową oprawę.
Jedna chwila
Mieszkam tutaj jedną chwilę,
która szybko mija.
Zostaje po mnie pamięć,
wydeptanych ścieżek 
i smak powietrza.
Tą chwilę mieszkam w pięknej krajnie,
co życie doświadcza drogich przygód.
Zadaje ciosy niewinnemu w płaczu,
trudno się podnieść z bólu.
To jest obraz smutku i radości,
co płynie falami jak rzeka.
Jak znajdzie krzywe koryto,
zawita radość w nieznane.

środa, 25 września 2013

SZCZĘŚCIE
Szczęście to majątek
opatrzone przez los,
ułatwia drogę naszą
którą chcemy przejść.

Szczęście jak poezja
która niknie w nas,
nabiera rozmachu do życia
otulając nas.

Szczęście jak kwiat
który zadawala,
nadaje barw do życia
wspokoju rozkwita.

Szczęście to dar który rodzi się z nami,
bacznie przygląda się życiu.
Dobro szczęścia teraz niema 
dlatego że rządzi zło.
Już nie długo.

niedziela, 22 września 2013

LIPA
Lipo rośniesz równo latem,
zimą też nie czekasz.
Twoje gałązki liście ścielą,
kopuły niczym planeta.
Lipo mówisz swojm odbiciem
twoja postać wdaje nuty,
które skrycie piszą życie o świcie.
Lipo twój wygląd przypomina motyla,
niczym kapelusz ułożony na głowie.
Dajesz piękno wyglądem naszej ozdobie,
trzymasz cały fundament do twojego życia.
Lipo jesteś świadkiem wielkich chwil,
w wytwornym stroju trzymasz prawdę.
której nie zna nikt.
  
FRONTOWA  BRAMA
Frontową bramą otworzę sęk,
legendarnym kubrakiem sprostuję gniew,
fascynacją obudzę chęć,
nutą klucza wybranego.
tworzoną historią konarów drzew.
Stworzysz myślą złoty deszcz
co obudzi w tobie zew.
Poukładasz szczeble te,
co pokręcił złoty deszcz.
Jak mam długo jeszcze czekać,
kiedy klucz otworzy drzwi
i zaprosi nas na ucztę do przystani.
Tą wytworną z ę i ą.
OBDARZYĆ   DZIEŃ
Przyjemnym powiewem łagodzić Cię,
sensem i bzdurą mylić się.
Oddalą Mą,wzruszeniem obdarzyć dzień,
pragnący zwietrzyć ćmę.
Wiatrem rozwiej cienie chmur,
deszczem obmyj z okien kurz.
Poślij powiew dłonią swą,
wyobraźni przyjmiesz plon.
Co tu robię w ciszy mgle,
ktoś mi zaćmił myśli me,
podaj wodę obmyj twarz.
Romantyzm mężczyze zna.

sobota, 21 września 2013

TULĄC   ŚWIT
Tuląc świt mojemi myślami,
słowem które woła,
drzewa które unoszą,
kropelki wody na listkach.

Tuląc świt słyszę moje marzenia,
krople wody dają sygnał,
tworzonej rosy,
na czubkach murawy.

Tuląc świt odbieram zapach wilgoci,
która ożywia i koi przyziemne tereny,
rosa na trawie daje odbicie,
swojm srebrzystym kolorem.

Tuląc świt mojm spojrzeniem,
oczy badawczo dają ocenę,
o jakiej porze słońce się budzi
i do życia woła wszystkich ludzi.

piątek, 20 września 2013

PONĘTNA
Rzezbiona smuga słodkich mów,
delikatna, powabna nadająca błysk.
Oczom wznosisz uścisk Mój.
Przyjemna myśl,kierunek Twój.
Fantastyczna ,bawiąca powiew,
nadając oczom tęcze mgły.
Dmucha zapach sprężysty,
ukazuje lekki miód.
Smakując owoc soczystych słów,
dotyk torsu oddechu dzwięk.
Zamyka sekret Twój.

wtorek, 17 września 2013

List
Niewiem kim jesteś,
chodzisz z ukrytą twarzą,
góry lasy cię wspierają.
Tunel,mosty cię przytulają,
szansę którą ściska
Ułatwia zwykły sen,
kapiącej kropli nadając dżwięk.
Powtarzalną muzą nuconych lat,
Zanik głebin wytrwałych nut.
Dotknięcie wrażenia,
otwartych okien twarzy.
Łatwość czytania nie budzi nic.